Kategorie

Dlaczego MAYLILY?

  • Unikalny design produktów. Przykładamy wagę do detali.

  • Piękne tkaniny najwyższej jakości. Miękkie i wytrzymałe.

  • Produkcja w 100% wykonywana w Polsce.

  • Setki produktów wykonywanych ręcznie.

Aby tam nie ściemniać… :D

Ważne, żeby patyk miał dobrą grubość, trzeba go zabrać w odpowiednim momencie, najlepiej, żeby nie leżał za długo, był suchy, i to, z jakiego jest drzewa, owocowe mają piękny przekrój i przebarwienia, choć jabłoń jest bardzo pękliwa – mówi nam Pan Piotr, Pan Piotr od guzików, jak zwykliśmy go nazywać.

Chcemy się dziś podzielić naszym zachwytem. Tworząc MAYLILY wiedzieliśmy, że to będzie część nas, nasze wartości. I udało się! Jesteśmy zachwyceni ludźmi, z którymi współpracujemy tym, że dzięki ich pasjom i umiejętnościom, każdy nasz produkt jest wyjątkowy, bo ręcznie robiony i okraszony historią, chociażby taką jak ta…

Pan Piotr od guzików

W naszych głowach wierciło się pytanie, jakie buty dla niemowlaka będą takie naj, naj.., oczywiście z bawełny organicznej, wykonane ręcznie, ale było nam mało, szukaliśmy wisienki na torcie, tej kropeczki nad i... i guzik wymyśliliśmy! I to nie byle jaki ;) Z potrzeby dopieszczenia i tak już pełnych serca, bo robionych ręcznie na szydełku w naszej podkarpackiej pracowni bucików, poznaliśmy Pana Piotra Kozłowskiego. I to był zachwyt! A robione przez tego podlaskiego artystę guziki z patyków, które sam zbiera w lesie i obrabia sobie tylko znanymi metodami, zrobiły w MAYLILY furrorę!

Połączyła nas wspólna wrażliwość na środowisko, jakość, poczucie piękna i wartości rękodzieła. My szukaliśmy wyjątkowych guziczków, chcieliśmy, żeby były z naturalnego drewna, każdy z niepowtarzalną fakturą i kolorem, wytwarzanych detalicznie i z sercem, czyli tak, jak lubimy tworzyć najbardziej. Pan Piotr miał dokładnie to, czego potrzebowaliśmy.

Dzieła artysty znaleźliśmy w internecie, kontakt był świetny, realizacja zaskakująco szybka. I tak już zostało:) Efektem są nasze przeurocze, w 100% ręcznie wykonane buciki, które łączą ducha Podkarpacia, skąd są nasze niezastąpione lokalne szwaczki z tym nieco bardziej dzikim z Puszczy Knyszyńskiej.

Z potrzeby serca

Piotr Kozłowski to rzeźbiarz z 30-letnim doświadczeniem, żyje na podlaskiej wsi Geniusze, pracuje z metalem, stalą, gliną, drewnem a przede wszystkim z pasją! Na pytanie co tworzy, odpowiada nieco nieśmiało, że w zasadzie wszystko, od instrumentów muzycznych, przez rękojeści noży, rzeźby wszelakie po guziczki właśnie. Dopytujemy, skąd pomysł, żeby chodzić do lasu, zbierać patyki i robić guziki, i odpowiedz, także nas zachwyca, no bo skąd, z potrzeby serca oczywiście! A jak wiadomo serce nie sługa, i tak, zanim Pan Piotr się obejrzał, już robił guziczki do pięknych torebek, wytwarzanych przez jego partnerkę. Po czym już z dumą w głosie dodaje, że to wcale nie jest takie proste, jak ktoś nie wie, jak odpowiednio wysuszyć drewno z patyków to nie zrobi takiego guzika, bo mu popęka, tu liczy się wprawa - śmieje się Pan Piotr. Za chwile jednak jego głos znowu się zmienia i słyszymy, że rękodzieło zanika, że zalewa nas plastik i chińszczyzna, a ludzie coraz mniej cenią wartości, które z rękodzieła płyną. I to nas zabolało, wydawało nam się, że jest odwrotnie, że nasza świadomość jest większa, że doceniamy, jak wiele znaczą małe, polskie przedsiębiorstwa, lokalni artyści. I wtedy nas tchnęło, przedstawimy Wam naszego Pana Piotra od guziczków, niech zachwyt nad lokalnością, sztuką i pasją, niesie się, jak najdalej.

Aby tam nie ściemniać

Wręczamy więc niemalże tubę z głośnikiem w zdolne ręce pana Piotra i pytamy, co ma wybrzmieć w naszym tekście, na co położyć nacisk a on znowu kradnie nasze serca i odpowiada z rozbrajającą szczerością  „Aby tam nie ściemniać…”, rozbawieni ciągniemy go za język, pytamy skąd takie zdolności i pada „człowiek dostaje takie coś od Najwyższego i się robi po prostu”. 

Gieniusze

Wieś, w której żyje i tworzy Pan Piotr, nosi nazwę Geniusze, jednak jej mieszkańcy często używają starszej wersji, czyli „Gieniusze” od jaćwińskiego „gienius”, co, jak podpowiada nam Wikipedia, oznacza strażnika!

Przestrzeń MAYLILY jest dla nas takim strażnikiem, wierzymy, że strzeżenie wartości rękodzieła, lokalnej pracy, ludzkich relacji,  świadomych wyborów ma głęboki sens, przynosi dobro i radość nie tylko nam.:)

Skomentuj

Kod zabezpieczający