Kawa, jej zapach, smak, ciężar kubka, gorąca, choćby ciepła… jesteś świeżo upieczoną mamą? Poczułaś ten aromat? Przyjmij garść pomysłów, jak z przymrużeniem oka utrzymać oczy szeroko otwarte i skończyć z lodowatą kawą wypijaną naprędce. 

1. Czas na wycieczkę

Kiedy zbliża się godzina spania, a wszystkie nasze zmysły wołają o ciepłą kawę, możemy zabrać malucha na wycieczkę autem. Większość dzieci odpręża jazda samochodem, jeśli jesteś w gronie tych szczęśliwców i Twój niemowlak także uwielbia samochodowe wycieczki, korzystaj!

Bardzo ważne jest, żebyśmy zadbali o komfort dziecka podczas jazdy, przegrzany maluch na pewno nie pozwoli nam na choćby łyk upragnionego napoju. Na szczęście możemy skorzystać z wysokiej jakości pokrowców i prześcieradełek uszytych z przewiewnej bambusowej tkaniny, która zmniejsza pocenie i absorbuje wilgoć, dzięki czemu dziecku jest po prostu znacznie przyjemniej. 

Kiedy niemowlak utulony mechanicznym szumem smacznie śpi, my mamy czas na kubek gorącej kawy bez wysiadania z samochodu. Wystarczy podjechać do najbliższego punktu drivethru i już za chwilę przyjemny głos wypowie 3 cudowne słowa „proszę złożyć zamówienie”, po nich dzieje się już tylko magia. 

2. Keep calm and stay hot 

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że kubki termiczne powstały z myślą o rodzicach? Jeśli podejrzewasz swojego niemowlaka o to, że z premedytacją wybudza się dosłownie w tym momencie, kiedy przykładasz filiżankę z kawą do ust, wykorzystaj kubek, który utrzyma jej temperaturę na dłużej. Nawet jeśli sięgniesz po niego godzinę po zaparzeniu, bo nagle musisz znowu biec i ratować świat, po ugaszeniu wszystkich pożarów gorąca, aromatyczna kawa będzie już gotowa. 

Kubki termiczne sprawdzają się świetnie także podczas spacerów. Przygotuj kawę w dogodnym momencie, zanim jeszcze przyszykujesz malucha do spaceru, zapakuj bezpiecznie kubek, pamiętaj również o odpowiednim wyposażeniu wózka poduszka antywstrząsowa zapewni dziecku odpowiednią termoregulację i komfort jazdy, a kiedy maluch odpłynie, Ty zamienisz ławkę w parku na najlepszą kawiarnię w mieście. 

3. Mała Czarna

Jeśli przed ciążą „mała czarna” kojarzyła Ci się raczej z seksowną, czarną sukienką teraz warto przekonać się do jej drugiego wcielenia. Espresso! Czasami potrzebujemy czasu, żeby przestawić się na taką wersję ukochanej kawy, jednak kiedy w końcu poczujemy magię małej czarnej, docenimy nie tylko bogate aromaty, skuteczne pobudzenie, ale także to, jak niewiele czasu od nas wymaga. 

Niezależnie czy sięgasz po espresso w domu, czy podczas wyjścia z maluchem, kawa tak podana nie wystygnie, a do tego jest wyjątkowo dietetyczna. Jeśli nie chcesz rezygnować z mleka, dobrą opcją jest espresso macchiato. 

4. Bez zbędnych konwenansów

Czasy, kiedy przed wizytą teściowej sprzątałaś na błysk całe mieszkanie na szczęście odeszły w niepamięć, przynajmniej na jakiś czas. W okresie, kiedy maluch wymaga niemalże nieustannej uwagi, warto odłożyć konwenanse na bok i na znamienne „może Ci jakoś pomóc” wprost komunikować swoje potrzeby. Podczas gdy szczęśliwa babcia czuje się potrzebna, ma czas sam na sam z bobasem, Ty bez niepotrzebnych wyrzutów sumienia, wykorzystaj ten kwadrans na wizytę w ulubionej kawiarni za rogiem. 

5. Dobrodziejstwa techniki

Bardzo możliwe, że jeszcze nigdy nie korzystałaś z tej funkcji, w takim celu jednak wraz z pojawieniem się maleństwa także na to przyszedł czas. Czy wiesz, że niebywale dobrzy ludzie, tak zaprojektowali Twoją mikrofalówkę, żeby szybko i skutecznie podgrzewała także kawę, nic jej nie ujmując? Jak wiele znaczy symbol parującego kubeczka, na tym niepozornym sprzęcie kuchennym. Raz przygotowana kawa może być podgrzana kilkukrotnie, co także pozwala nam niewielkim nakładem czasu wcielić marzenia w codzienną rzeczywistość.

Macierzyństwo nie jest pasmem niekończących się wyrzeczeń, a polem do niczym nieograniczonej kreatywności. W zależności jak podchodzimy do tych wszystkich zmian, jakich doświadczamy wraz z pojawieniem się dziecka, możemy godzić się na zimną kawę albo znaleźć sposób na zatrzymanie tych małych, magicznych przyjemności.