Darmowa dostawa od 280 zł   •   30 dni na zwrot

Jak przygotować wyprawkę dla noworodka na zimę?

 

Zima nie wymaga wcale większej wyprawki. Wymaga tylko trochę innych decyzji. Noworodek urodzony w listopadzie, grudniu czy styczniu potrzebuje mniej więcej tylu samych rzeczy, co dziecko urodzone latem. Różnica leży głównie w grubości warstw, rodzaju okrycia na dwór i tym, jak ogrzewasz mieszkanie. Łatwo wtedy wpaść w przekonanie, że trzeba dokupić „jeszcze coś cieplejszego na wszelki wypadek”. W praktyce większość rodzin kończy z szafą pełną ubranek w rozmiarze 56, których dziecko prawie nie nosi, bo szybko z niego wyrasta, a jednocześnie brakuje im jednego dobrze dobranego śpiworka albo czapki, która naprawdę trzyma ciepło.

Najczęściej nadmiar pojawia się właśnie przy ubrankach i okryciach. Body, pajacyki i śpioszki i tak kupujesz w podobnej liczbie niezależnie od pory roku. Zimą dokładasz raczej jedną cieplejszą warstwę zewnętrzną i lepsze okrycie do wózka, a nie podwajasz całej garderoby. Warto też pamiętać, że w większości polskich mieszkań zimą w sypialni i tak jest ciepło, często powyżej 20°C. Gruby kombinezon i ocieplany śpiworek 2,5 TOG nie rozwiążą wtedy problemu, którego tak naprawdę nie ma. Pomogą za to na zewnątrz i w chłodniejszych pomieszczeniach.

Zimą liczy się przede wszystkim to, co dziecko ma na sobie pod spodem i czym je okrywasz na dwór

Różnica między letnią a zimową wyprawką nie polega na tym, że nagle potrzebujesz dwa razy więcej body. Noworodek i tak spędza większość czasu w domu, w body i cienkim pajacyku. To, co zmienia się wyraźniej, to okrycie zewnętrzne i to, jak zabezpieczasz dziecko w wózku. W praktyce wystarczy mieć kilka pajacyków w rozmiarze 56 i 62, body z długim rękawem, jedną cieplejszą czapkę oraz dobre okrycie do gondoli albo wózka. Resztę możesz dokupić później, gdy zobaczysz, jak dziecko reaguje na temperaturę i jak wyglądają wasze spacery.

Wielu rodziców kupuje zimą więcej pajacyków „bo będzie chłodno”. Tymczasem w ogrzewanym mieszkaniu pajacyk z cienkiego bambusa albo bawełny i tak wystarcza na większość dnia. Dodatkowa warstwa przyda się głównie na wyjście. Dlatego lepiej mieć mniej sztuk w najmniejszym rozmiarze i jedną rzecz, która naprawdę izoluje na zewnątrz, niż szafę pełną grubych ubranek, które dziecko nosi tylko kilka razy. Szybki wzrost w pierwszych tygodniach i tak sprawia, że część rzeczy w rozmiarze 56 zostaje prawie nieużywana.

Przy wyborze okrycia na dwór warto od razu rozróżnić dwa scenariusze. Jeśli mieszkasz w bloku i wychodzicie głównie na krótkie spacery, wystarczy lekki kocyk merino albo cienki śpiworek do wózka plus czapka. Jeśli planujesz dłuższe wyjścia przy minusie, lepiej postawić na solidniejszy śpiworek zimowy do wózka. W obu przypadkach nie musisz od razu kupować wszystkiego. Możesz zacząć od jednej dobrej rzeczy i zobaczyć, czy naprawdę jej używacie.

Co warto mieć w zimowej wyprawce, a co może poczekać

Zamiast kompletować wszystko „na zapas”, lepiej skupić się na rzeczach, które naprawdę zmieniają komfort w chłodniejszych miesiącach:

  • kilka body i pajacyków w rozmiarze 56 i 62 (nie więcej niż latem),
  • jedna cieplejsza czapka merino albo z minky na wyjścia,
  • cienka czapka bambusowa do domu i na cieplejsze dni,
  • śpiworek do spania o odpowiednim TOG (1,0 lub 1,5 w większości ogrzewanych mieszkań),
  • okrycie do wózka: kocyk merino albo śpiworek zimowy, w zależności od tego, jak często wychodzicie,
  • otulacz do fotelika, jeśli dużo jeździcie autem.

Wszystko inne czyli dodatkowe sweterki, drugi kombinezon, więcej kocyków itd. możesz dokupić później. Noworodek szybko rośnie, a zimą i tak większość czasu spędza w domu. Lepiej mieć mniej rzeczy dobrej jakości niż pełną szafę, z której korzystasz tylko przez kilka tygodni.

Śpiworek i temperatura w pokoju ważniejsze niż kalendarz

To, czy dziecko urodzi się w grudniu, nie oznacza automatycznie, że potrzebuje najcieplejszego śpiworka. W większości mieszkań zimą temperatura w sypialni utrzymuje się na poziomie 20–22°C. Przy takiej temperaturze śpiworek 1,0 lub 1,5 TOG plus body albo cienki pajacyk zwykle wystarcza. Śpiworek 2,5 TOG ma większy sens dopiero wtedy, gdy w pokoju jest wyraźnie chłodniej, na przykład poniżej 18–19°C, albo gdy dziecko regularnie wychładza się w nocy.

Merino w śpiworku albo półśpiworku pomaga utrzymać bardziej stabilną temperaturę, bo lepiej radzi sobie z wilgocią i zmianami ciepła. Nie oznacza to jednak, że musisz od razu brać wersję merino. Jeśli pokój jest ciepły i stabilny, bambusowy śpiworek o niższym TOG też dobrze się sprawdzi. Najważniejsze jest obserwowanie karku dziecka po zaśnięciu, a nie zakładanie z góry, że zimą zawsze musi być cieplej.

Wiele rodzin kupuje dwa śpiworki „na wszelki wypadek” – jeden lżejszy i jeden grubszy. Często okazuje się, że grubszy prawie nie wychodzi z szafy, bo w domu jest wystarczająco ciepło. Lepiej zacząć od jednego, dobrze dobranego do waszej temperatury w pokoju, i dokupić drugi tylko wtedy, gdy naprawdę zobaczycie, że jest potrzebny.

Na zewnątrz wystarczy jedno dobre okrycie zamiast kilku

Największa różnica zimą dotyczy wyjść. W domu dziecko i tak jest ubrane podobnie jak latem. Na dwór potrzebuje dodatkowej warstwy, która nie zsuwa się i nie przegrzewa. Kocyk merino sprawdza się przy łagodniejszym chłodzie i krótszych spacerach. Przy prawdziwym mrozie i wietrze lepiej działa śpiworek do wózka, który otula nóżki i nie wymaga ciągłego poprawiania. Nie musisz mieć obu od razu. Wystarczy wybrać to, co pasuje do waszego stylu spacerów.

Czapka też nie musi być od razu gruba. W domu i przy temperaturze powyżej zera często wystarcza cienka czapka bambusowa. Na mróz i wiatr lepiej sprawdza się merino, które trzyma ciepło, ale nie parzy tak jak niektóre syntetyczne materiały. Jedna cienka i jedna cieplejsza czapka zwykle wystarczają na początek. Kolejne możesz dokupić, gdy zobaczysz, jak dziecko reaguje na chłód.

Jeśli wychodzicie rzadko albo mieszkacie w miejscu, gdzie zimy są łagodne, nie musisz od razu inwestować w pełny zimowy zestaw do wózka. Zacznij od tego, co realnie będziecie używać, i uzupełniaj w miarę potrzeb. Noworodek i tak spędza większość czasu w domu, a pierwsze tygodnie to bardziej czas na spokojne obserwowanie niż na kompletowanie idealnej wyprawki „na każdą pogodę”.

 
Kategorie: Wyprawka, Porady
Sklep MAYLILY to miejsce stworzone z myślą o komforcie i bezpieczeństwie najmłodszych. Na blogu dzielimy się wiedzą o wysokiej jakości akcesoriach dla dzieci, pomagając rodzicom w wyborze najlepszych produktów do pielęgnacji, snu i zabawy.
Akceptuj Więcej informacji Odrzuć